Już jest w empikach a także do kupienia bezpośrednio [w wydawnictwie] – nowy, większy, w kolorze i lepszy, bowiem w tym roku uderzać będziemy ze zdwojoną siłą – dosłownie, częstotliwość wychodzenia numerów podwoiła się! To oznacza więcej artykułów od Mizuu w 2009 ^^. Przyjmujemy requesty, owszem.
W środku druga część cyklu Strachu na Lachy (to be continued in March, w lutym będzie coś z innej beczki, co powinno wam się spodobać), którego przedsmak poniżej:
Świat jest okrutny, bowiem w Kraju Wschodzącego Słońca wilk naprawdę jest zwierzęciem włożonym już między bajki, wytępionym co do ostatniej sztuki 100 lat temu z okładem. Mimo to, legenda trwa nadal. Wilk zawdzięcza ją między innymi nazwie, która tak samo odczytana, ale zapisana ideogramami 大神, oznacza ni mniej, ni więcej tylko “potężne bóstwo”. Daje do myślenia, prawda? Wilki postrzegano jako posłanników bogów, ale nie tylko. Zwane też były yamainu – górskimi psami, i ze względu na widoczne gołym okiem pokrewieństwo z najlepszym przyjacielem człowieka, traktowane jak bóstwa opiekuńcze. Wciąż portretuje się jako potężne i dobre stworzenia, wystarczy chociażby odwołać się do gry Ookami czy wilczo-psiego opiekuńczego ducha Yuzurihy Nekoi z X/1999. Ze względu na to wszystko, bajka o Czerwonym Kapturku niewielki miałaby posłuch na wyspach, trudno bowiem Japończykowi wyobrazić sobie wilka, który nie byłby szczery, dobry, opiekuńczy i pełny godności.






















