RSS
people

Kanji fiszki #8 – czasowniki

Obiecane fiszki od Robo-senpai - dziś 12 znaków powszechnie kojarzonych z czasownikami!

[kliknij i ściągnij 8. arkusz fiszek!]

Skoro o czasownikach mowa – troszkę o działaniu! Przypominamy, że jeśli informacje zamieszczane na naszej tronie przydają się wam, wydają wam się zabawne lub ciekawe, albo po prostu nas lubicie – możecie robić następujące rzeczy.

  • KOMENTOWAĆ – Bardzo szanujemy naszych czytelników, takich jak Mariko, Piotoro czy Igora, którzy zawsze starają się dorzucić coś mądrego do naszych notek. Jednak nie musisz być japonistą ani językoznawcą, by dorzucić te przysłowiowe trzy jeny – ważne jest też zadawanie pytań i sugerowanie rozwiązań – co prawda nie zawsze my sami jesteśmy w stanie odpowiedzieć, nie starczy nam czasu lub wiedzy, ale inni nasi czytelnicy naprawdę świetnie sobie z tym radzą!
  • LINKOWAĆ – Dzięki temu dowiadują się o nas nowi ludzie i coś się dzieje. Na mailu lądują ciekawe pytania (tak się zaczął Tydzień na NIE!), ktoś wyciąga rękę by nam pomóc (tak dotarły do nas artykuły Akazukin’a, właśnie szykuje się ciekawa, multimedialna notka), kwitną ciekawe dyskusje w komentarzach. My sami też odkrywamy ciekawe strony, które możemy dla was linkować, oceniać i polecać. Pod każdą notką znajdziecie też małe guziczki ułatwiające dodanie linków do konkretnych notek np. do Wykopu, Del.icio.us lub Digg.
  • ŚLEDZIĆ NA TWITTERZE – wiele rzeczy, które chcemy wam przekazać, nie nadają się na notki – to słówka, kanji, ciekawe linki do pojedynczych artykułów, spontaniczne pytania – wszystkie te rzeczy, które można zmieścić w 140 znakach zamieszczamy właśnie tam. Jeśli nawet nie macie twittera, możecie dodać go do swoich ulubionych, śledzić go w naszym menu bocznym lub zapisać sobie jego kanał RSS. Zachęcamy jednak do zakładania twitterów, pozwala wam to prowadzić z nami bardziej dynamiczną konwersację.
  • ZAPISAĆ SIĘ NA NASZ RSS – Nie przegapisz tym samym żadnej notki, wszystko trafi wprost do twojego reader’a (polecamy do tego celu Google Reader, jest cudowny!) Nie jesteśmy, niestety jedną z tych stron, która regularnie postuje w każdy wtorek i piątek, tematy trafiają do nas z kosmosu i każdy z naszych redaktorów dysponuje wolnym czasem kiedy indziej.
  • WPADAJ SIĘ Z NAMI SPOTKAĆ – urządzamy czasem jakieś wykłady online (najczęściej na eduFire i Skype) i offline (zazwyczaj na konwentach lub innych eventach związanych z Japonią) – w 100% bezpłatne, z naszymi autorskimi materiałami – nie wstydźcie korzystać się w takich okazji! Niektórych z was traktujemy już jako dobrych znajomych, ale nowe twarze zawsze jest miło zobaczyć.
  • ŚCIĄGAJCIE – nasz dział download powoli, powoli rośnie. Nie zapominajcie o jego istnieniu, czasem łatwiej tam znaleźć coś, co mogliście przeoczyć w notce. Znajdziecie tam wszystkie archiwalne fiszki, różne mp3ki, arkusze ćwiczeń etc.

Jak co jakiś czas pytamy więc też: Co jeszcze możemy dla was zrobić? Jak jeszcze chcielibyście wejść z nami w interakcję? Jakie jeszcze macie sugestie? Wiemy, że łatwiej byłoby wypełnić jakąś ankietę (kiedyś były dwie takie), ale nie chcieliśmy was ograniczać w niczym.

Niebawem spodziewajcie się nowego artykułu autorstwa Akazukin-san oraz kolejnej dawki Japanese 4 Busy PPL.

2 Komentarze(y) | Tagi: , , , , , , , , ,

Każdy kij ma dwa końce, a Internet dwie strony.

Takie, które warto odwiedzić w każdym razie. Jako, że ekipa Kantan da! od czasu do czasu, z przyczyn od siebie niezależnych, ma małe przestoje, chcieliśmy was dzisiaj wysłać na wycieczkę do dwóch zaprzyjaźnionych miejsc w szerokich odmętach polskojęzycznej blogosfery związanej z japońskim.

Pierwszy z blogów to strona Benkyou ( znajdziecie ją pod adresem benkyo.pl ) czyli Uczenie się. Jej autor to Albert-san, pewien polski inżynier pracujący w Japonii od pięciu lat, w wolnej chwili grywający hard-rocka na gitarze. Jego strona jest świetnym kompendium dla każdego uczącego się japońskiego od podstaw, samodzielnie. Albert-san robi dokładnie to, od czego my bronimy się rękami i nogami, więc jego strona doskonale dopełnia naszą, krok po kroku odsłaniając zawiłości nihongo. W zbilansowanym kursie nauczycie się słówek, kanji, gramatyki, a to wszystko doprawione pogadankami o kulturze. Być może autor nie jest profesjonalnym nauczycielem, ale jest zawsze otwarty na pytania i sugestie i świetnie wywiązuje się z założonego sobie celu. W takim układzie, słowo od założyciela tej strony:

Moim zamiarem co do benkyo.pl jest stworzenie serwisu do nauki języka japońskiego w zakresie od podstaw do poziomu średnio-zaawansowanego. Zdaję sobie sprawę z pewnych ułomności tego projektu (choćby brak możliwości rozmawiania na żywo, co jest podstawą nauki języka), ale staram się wyłożyć moją skromną wiedzę w sposób jak najbardziej przystępny, sugerując jednak, że bez poważnego podejścia do nauki japońskiego nikt nie jest w stanie osiągnąć choćby poziomu podstawowego.

Drugą stroną, którą chcielibyśmy polecić gorąco, jest pewien blog z podróży. Grainneと日本人の人々 (pl. Grainne i Japończycy, prztyczek w kierunku oldschoolowej serii do nauki japońskiego ヤンさんと日本の人々) to blog Grainne-san, studentki japonistyki z Poznania, która całkiem niedawno wylądowała w Kraju Kwitnącej Wiśni na stypendium. Zresztą – nie sama, ale z grupą całkiem ciekawych osóbek. Jeśli chcecie się dowiedzieć, jak Japończycy uczą swojego języka gaikokujinów, albo co ciekawego można zjeść w stołówce uczelnianej albo porobić popołudniem w luźniejszy weekend – powinniście poczytać ten blog, dostępny pod adresem http://japan.grainne.pl/ . Osobiście znam Grainne i zawsze ceniłam jej zmysł obserwacji oraz lekkie pióro, cieszę się więc, że zdecydowała się założyć ten internetowy dziennik z wygnania. Oto co ona sama mówi o swoim pamiętniku:

Blog wyjazdowy, jakich wiele. Nie zamierzam odkrywać w nim Ameryki, ani tym bardziej Japonii, bo ona już odkryta i opisana przez setki ludzi bardziej kompetentnych ode mnie. Zamierzam natomiast robić to, co idzie mi najlepiej, czyli gadać o sobie. Tym, co widziałam, myślałam, zjadłam i tak dalej. Jeśli ktoś ma ochotę, zapraszam do czytania.

A propos co można zjeść w stołówce: kitsune soba (photo by Grainne-san). Oishisou!

kitsunesoba

2 Komentarze(y) | Tagi: , , , , , , , ,

TYDZIEŃ NA NIE: NIE ma dostępu do dobrych źródeł!

Editorial: Ze względu na to, że ktoś nam urwał od Internetu, dzisiaj dwie notki – jedna teraz, ta wczorajsza, a późnym wieczorem kolejna, ta dzisiejsza. Wybaczcie zamieszanie.

Sylabę さ pisze się dwoma kreskami? Wszystkie postacie mówią o sobie わたし? Uczą was przeczenia tej samej formy w zupełnie innej lekcji niż jej twierdzenia? W Polsce nie ma żadnego porządnego słownika? Autorzy podręcznika zapomnieli nauczyć was katakany i kolejności kresek w kanji? No cóż…

Chciałbym się uczyć japońskiego, ALE NIE MAM DOSTĘPU DO DOBRYCH ŹRÓDEŁ!

To poniekąd prawda. Rzetelnych źródeł do nauki japońskiego w języku polskim jest jak na lekarstwo. Ostatnio w byle emipku łatwiej o podręczniki i samouczki byle mandaryńskiego czy szwedzkiego, chociaż nie umiem ocenić ich stopnia wiarygodności. Ale mechanizm jest taki, że im więcej źródeł tym wśród nich więcej można znaleźć perełek. Polskich przedsięwzięć mających przybliżyć język japoński w Internecie tez nie jest tyle, co za granicą, a nawet jeśli są, prowadzone są w języku angielskim – wszyscy znamy chociażby czeski projekt Wakan czy polski projekt Tangorin (oba to najwyższych lotów słowniki). Co teraz?

  • doszlifujcie swój angielski - to jakaś możliwość, łatwiej dostępna i szybciej weryfikowalna niż japoński, a otworzy wam sporo możliwości. To samo tyczy się rosyjskiego oraz języków krajów “sąsiadujących” z Japonia: Korei i Chin.
  • znajdźcie sobie dobrego nauczyciela – nauczyciel powinien być osobą, która zapewni wam stały dostęp do ciekawych materiałów nie tylko lekcyjnych, ale tez przeznaczonych do samodzielnej pracy w domu, wedle waszych zainteresowań i poziomu zaawansowania.
  • korzystajcie z dostępnych źródeł, ale kilku. Kiedy nie ma, co się lubi, to się lubi co się ma. Nawet poślednie źródło może być ciekawe, jeśli sprawdzicie w kilku innych opracowaniach, czy podane w nich informacje są prawdziwe i objaśnione poprawnie.
  • zajrzyjcie do kilku już zweryfikowanych polskich źródeł, które podajemy poniżej. To nie jest tak, że absolutnie ich nie, to jest tak, że trzeba ich dobrze poszukać.

Jeśli chodzi o Internet, możecie zajrzeć na te strony:

  1. Real Kana PL – na dobry początek, jeśli macie braki w kanie, ta strona nauczy was jej na wyrywki
  2. Japonka.pl – najbardziej chyba ustrukturalizowany kurs przygotowany w znacznej części przez studentów japonistyki w Polsce lub nauczycieli japońskiego – to oni wam gwarantują weryfikowalność źródła, my już nie musimy. Ale robimy to i tak.
  3. Poke! Pro – interesujący projekt polski, poznańskiego studenta, częściowo zamknięty. Działający trochę podobnie jak Anki, w fazie testów. Przeznaczony głównie dla studentów japonistyki. Być może kiedyś ujrzy światło dzienne w pełni, wtedy damy wam znać.
  4. Gramatyka języka polskiego – bez niej nie ugryziesz gramatyki języka obcego. Jeśli nie wiesz, co to podmiot, orzeczenie i dopełnienie albo zastanawiasz się jakie mamy przypadki czy części mowy – należałoby tę wiedzę uzupełnić jak najprędzej.
  5. …no i my… heh…

Jeśli zaś chodzi o książki, zainwestujcie w takie lektury jak:

  1. Pismo japońskie tom 1 i 2 – wydawnictwa Nozomi - świetna książka, jeśli chcecie wgryźć się w kanji!
  2. Praktyczny kurs gramatyki języka japońskiego, wybór ćwiczeń – wydawnictwa UAM - masa ćwiczeń, podsumowania w tabelkach, dobrze wspomaga wszystkie inne kursy i pomaga w weryfikacji informacji z innych źródeł. Plus ma odpowiedzi do wszystkich ćwiczeń! I słowniczek do każdego rozdziału!
  3. Gramatyka japońska. Podręcznik z ćwiczeniami. – wydawnictwa UJ – słynna “Gramatyka Huszczy”, opasłe tomiska dla zaciętych, kompendium wiedzy dla każdego językoznawcy. Może być zniechęcające dla początkujących i ludzi, którzy nie operują żargonem naukowym.
  4. assimilJęzyk japoński – wydawnictwa Assimil – ich pozycje są bardziej rozmówkowe, ale naprawdę ciekawe i dobrze zrobione. Dostępne w wersji kieszonkowej i książkowej w formie kursu z 3 płytami CD, obie godne polecenia ludziom, dla których Huszcza to za wysokie progi.

A czy wy znacie jakieś sensowne polskie źródła? Może chcielibyście coś odradzić?

My na przykład odradzamy Wikipedię jako źródło do nauki jakiegokolwiek języka, ale ze względu na kontekst – japońskiego w szczególności.

6 Komentarze(y) | Tagi: , , , , , , , ,