RSS
people

Oświadczenie

To trochę boli i piecze, więc powiem to szybko.

Kantan da! kończy dzisiaj swoją działalność.

Bardzo dziękujemy za wspólnie spędzony czas, komentarze i linki. Strona pozostanie na serwerze do czasu wygaśnięcia naszego abonamentu (czyli do przełomu marca i kwietnia), więc jeśli jeszcze chcecie coś ściągnąć, teraz jest dobry moment. Być może kiedyś jeszcze o nas usłyszycie tu i ówdzie, albo wrócimy z jakimś innym projektem w podobnym składzie. Miejcie oczy szeroko otwarte. Mamy zamiar czasem aktualizować twittera, więc tam pewnie informacje pojawią się na bieżąco.

Jeszcze raz dziękujemy za wszystko,
Mizuu, palnik, Robo, Meri, Akazukin

26 Komentarze(y) | Tagi: , , , , ,

ZZA KRZAKA: Trzy po trzy

th_kantandaCzy wiesz, że w nauce języków zawsze jest coś takiego jak umiejętność bierna oraz czynna i tyczy się to także kanji? Znacznie prędzej uczymy się czytać i rozumieć ze słuchu niż pisać i mówić, co jest źródłem frustracji wielu przyszłych poliglotów. Musimy zaakceptować ten stan rzeczy. Ale czasem trzeba przemóc się i postawić pierwszy krok na ścieżce. Kiedyś trzeba przekonać się do nauki hiragany, kiedyś pierwszy raz trzeba zagadać do Japończyka na Skype, kiedyś trzeba napisać swoje pierwsze kanji. Dzisiaj pokażemy wam trzy proste znaki o 3 pociągnięciach, które uosabiają najważniejsze zasady stawiania kolejnych kresek w japońskich ideogramach.

TRZY…

kanji_trzy
To o ironio znak “trzy” czytany “san”. Uosabia on pierwsza zasadę - kreski pisz z góry na dół. Pamiętajcie o proporcjach – środkowa kreska jest najkrótsza ze wszystkich, a dolna – najdłuższa!

DWA…

kanji_dwa
To bardzo plastyczny znak “rzeka” czyli “kawa” (Czy jeśli w kraju mlekiem i miodem płynącym mamy taki rzeki, oznacza to, że ich rzeki spływają cappuccino?…). Niektórym bardziej się kojarzy z wodospadem, ale punkt widzenia zależy od punktu siedzenia, prawda? Zasada, którą reprezentuje ten znak to “kreski pisz od lewej do prawej“.

JEDEN…

kanji_jeden
Ostatnią zasadę poznamy przy pomocy znaku “mały” o czytaniach takich jak “chii(sai)” czy “shou”. Mały, ale niegłupi, bowiem wie, że najpierw pokazujemy swoje najmocniejsze punkty – niestety jednak zasadą uniwersalną nie jest – “pisz najpierw najdłuższą kreskę” ani “centralna kreska najpierw” (często jest odwrotnie) – zasada, która nakazuje pisać ten znak tak, a nie inaczej to raczej “jeśli inne kreski składają ci pokłon, musisz być napisany najpierw“. Zawsze gdy kreski zbiegają się by wskazać jakieś pociągnięcie, zazwyczaj to pociągnięcie zostane nakreślone przed nimi (spójrzcie na takie znaki jak: 当 水 薬)

…START!

Twoja kolej! Jak sam widzisz, nie wszystkie znaki pisma japońskiego to okropne straszydła! Postaw pierwszy krok na drodze do podbicia terra incognita japońskiego pisma i naucz się powyższych prostych znaków. A potem nie ustawaj w bojach!!!

Brak komentarzy | Tagi: , , , , , , ,

SOBONOmatopeje: H1N1 pokonany przez onomatopeje.

Onomatopeje to w japońskim jeden z ciekawszych środków komunikacji, opanowanie kilku najprostszych nie zajmuje zwykle wiele czasu, za to wydaje się urocze i zabawne. Opanowanie kilkuset to już nie przelewki, tym bardziej, że natywni użytkownicy języka japońskiego wymyślają je na bieżąco, w zależności od potrzeb. Opracowanie jakiegokolwiek słownika wyrazów dźwiękonaśladowczych będących w użyciu nie jest fizycznie możliwe. Dzisiaj natomiast onomatopeje będą językiem uniwersalnym, ponad podziałami i staną na straży zdrowia wszystkich dzieci, które powinny dowiedzieć się jak poprawnie myć ręce. Oto i klip :

Klip ten powstał z ramienia Unicefu, 15 października tego roku na fali zapobiegania wirusowi A-H1N1. Całkiem pocieszne prawda? Pewnie przemówi do dzieci. A do nas przemówić mają następujące onomatopeje:

  • ポチャポチャ -  odgłos pluskającej wody, pamiętacie, kiedyś pisaliśmy o tym jak drobna mżawka pluszcze – podobnie – ピッチピッチ
  • アワアワアワワ – nieistniejąca onomatopeja, ma lustrować pewną zamaszystość ruchów.
  • ワシワシ – nieistniejąca onomatopeja, on angielskiego “wash” (myć), coś jak nasze szuruburu :D
  • ニョコニョコ – wzorowana na istniejących ピョコピョコ (odbijanie się, miękkość, “hopsasa”) i ニョロニョロ (pełzanie, obracanie się we wszystkie strony) – mają przywodzić a myśl robaczka w dziurce
  • スペスペ – nieistniejąca, ale chodzi tutaj o ruch poślizgowy, jak  w czasowniku 滑る (すべる) – ślizgać się, zjeżdżać (np. na nartach, saneczkach)
  • チュチュ – ma kilka znaczeń, “chu” to nasze “cmok” kojarzone z buziaczkiem, trochę mniej apetycznie – odgłos wsysania płynów, a w końcu, znane nam z Pikachu, “chuchu” na “pii pii” czyli odgłos wydawany przez myszki i inne gryzonie. Wybór należy do Ciebie, minister zdrowia i… eee… przepraszam.
  • テゥロンテゥロンパパ – nieistniejące, zupełnie bez znaczenia, do rytmu
  • シャワワ – nieistniejąca onomatopeja, od angielskiego “shower” czyli próbująca oddać polewanie wodą
  • ブラブラブンブン – samo ブラブラ to oznaka, że ktoś jest swobodny, nic nie musi robić, obija się, huśta się na krześle, włóczy się bez celu na spacerze etc. Generalnie jest wesoły i nie ma nic do roboty.
  • ギュウ – nasze polskie “ściiiisk” – odgłos zaciskania jednej rzeczy na drugiej, w tym wypadku dłoni. (Czy to tylko ja, czy dziewczynki wyglądają na mocno zdezorientowane zaistniałą sytuacją?)

Jak widać, Japończycy nie zawracają sobie głowy, czy ktoś zna używaną przez nich onomatopeję, ważne, żeby zrozumiał ogólne przesłanie. A przesłanie jest proste: MYJCIE ŁAPSKA!

4 Komentarze(y) | Tagi: , , , , , , , ,